Reklama
  • Czwartek, 10 listopada 2016 (13:05)

    Ola Kwaśniewska i Kuba Badach. Wiara pomaga im w trudnych chwilach

Dla Aleksandry Kwaśniewskiej sprawy wiary nie były najważniejsze, dopóki nie spotkała swojego przyszłego męża. Kuba Badach jako osoba religijna zmienił jej myślenie i podejście do wielu spraw.

Reklama

Błogosław, duszo moja, Pana – śpiewał Kuba Badach (40) w czasie Światowych Dni Młodzieży na koncercie w podkrakowskich Brzegach, tuż po czuwaniu z Ojcem Świętym Franciszkiem. Tych, którzy dobrze znają męża Aleksandry Kwaśniewskiej (35), jego obecność na scenie w ogóle nie dziwiła. – Kuba jest przyjacielem ojca Lecha Dorobczyńskiego, który organizował koncert. Ale przed wszystkim Kuba to osoba bardzo wierząca – zdradza „Dobremu Tygodniowi” znajomy wokalisty.

Piosenkarz często występuje na koncertach religijnych, zwłaszcza tych, które organizuje ojciec Lech. Zakonnik jest franciszkaninem z krakowskiego klasztoru znajdującego się naprzeciwko słynnego okna papieskiego przy ul. Franciszkańskiej 3.

– Najpierw ojciec Lech przyjaźnił się z Kubą, a gdy ten przedstawił mu swoją ukochaną, od razu polubili się z Olą. Mają ten sam typ poczucia humoru – zdradza nam znajomy pary.

Dorobczyński był jednym z czterech kapłanów celebrujących mszę świętą, w czasie której Ola i Kuba brali ślub w 2012 roku w Katedrze Polowej Wojska Polskiego. Wygłosił wtedy wzruszające kazanie, w którym żartobliwie pouczał przyjaciela, żeby zawsze dbał o żonę.

– Kuba musi być jak pracownik Biura Ochrony Rządu. Musi jej bronić i ją kochać. A jak się kogoś kocha, to trzeba o nim wszystko wiedzieć. A czy ty wiesz, Kubo, że gdy Ola była małą dziewczynką, próbowała ożywić lalki, wlewając do nich elektrolity? I jak się kogoś kocha, to się go nie sprawdza. Trzeba mieć do siebie zaufanie. Nie sprawdzać SMS-ów, e-maili... A czy ty, Kubo, sprawdzasz? – pytał z uśmiechem.

Ceremonia zaślubin córki byłego prezydenta była niezwykła, ponieważ odczytano list, który specjalnie dla młodej pary napisał Benedykt XVI, błogosławiąc ich związkowi. Słowa papieża często przypominają sobie w trudnych chwilach. A tych jak wiadomo nie brakuje w żadnym małżeństwie.

Już kilka miesięcy po ślubie prasa doszukiwała się u Oli zaokrąglonego brzuszka, sugerując, że jest w ciąży. Te spekulacje trwają do dziś, tyle że teraz media złośliwie wypominają jej wiek i staż małżeński.

Aleksandra wszystkie takie doniesienia bagatelizuje żartobliwymi wpisami w mediach społecznościowych. Ale kiedy Kuby nie ma w domu zbyt długo, bo jeździ po kraju z koncertami, czuje się przygnębiona.

Na szczęście z każdym problemem może zwrócić się do mamy albo teściowej. To właśnie dzięki pani Badach Kuba jest tak blisko Kościoła. Podczas gdy jego tata, Tadeusz, poseł SLD, podobnie jak Aleksander Kwaśniewski był związany z lewicą, ona zabierała syna na mszę.

– Wprowadzała dzieci w prawdy wiary, uczyła pacierza, wyjaśniała obrzędy. Kuba jest bardzo zaangażowany religijnie. To częsty temat rozmów małżonków. Dzięki niemu Ola, która przed ślubem nie przywiązywała do spraw duchowych większego znaczenia, zmieniła swój stosunek do wielu rzeczy. Wie, że skoro oboje są wierzący, niestraszne im żadne małżeńskie burze.

Dobry Tydzień

Zobacz również

  • Miał być nowy program, a tu cisza... Aleksandra Kwaśniewska (33) zniknęła też z salonów. Od pół roku nie bywa na oficjalnych imprezach. Dopiero ostatnio udało nam się ją spotkać na meczu otwarcia... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.