Reklama
  • Czwartek, 8 stycznia 2015 (15:05)

    Aleksandra Kwaśniewska pisze książkę o swoich rodzicach

Ola idzie w ślady Marty i pisze książkę o rodzicach. Czy ujawni sekrety prezydenckiej pary, o których nikt nie wie?

Reklama

Od pewnego czasu próżno szukać na galach i bankietach Aleksandry Kwaśniewskiej (33), która nie gardziła blichtrem stołecznych salonów. Rzadko widzi się ją nawet w jej ulubionych knajpkach, od dawna też nie ukazały się w mediach żadne jej zdjęcia z mężem Kubą Badachem.

Pojawiły się nawet spekulacje, że para przeżywa poważny kryzys, a Ola jest w fatalnym stanie psychicznym i zamknęła się w czterech ścianach domu. Jak udało się nam dowiedzieć, przyczyna jest zupełnie inna...

Ziarnem prawdy w plotkach jest to, że Kwaśniewska rzeczywiście, nie była ostatnio w najlepszej formie. Miała powód, w marcu straciła pracę w Polsat Cafe, gdyż z powodu niskiej oglądalności jej program „Mała czarna”, który współprowadziła z Katarzyną Montgomery i Karoliną Wajdą, zniknął z anteny.

Poza nieregularnym publikowaniem w jednym z magazynów kobiecych, Aleksandra nie miała wielu zajęć i ciekawych zawodowych perspektyw. Ale to przeszłość. Jak udało się dowiedzieć „Na żywo”, zainspirowana sukcesem wydanej w maju książki Marty Kaczyńskiej (34) pt. „Moi rodzice”, ona też postanowiła spisać wspomnienia o swoich najbliższych.

Chce przedstawić obraz prezydenckiej pary widziany oczami ich córki, tak jak uczyniła to Marta. Chociaż nigdy się nie spotkały, to Olę i Martę wiele łączy. Ich rodzice znali się jeszcze z Gdańska, z lat 70-tych, nie tylko z racji działalności politycznej.

Jolanta Kwaśniewska była jedną z ulubionych studentek Lecha Kaczyńskiego, który wykładał prawo na tamtejszym uniwersytecie. Obie jedynaczki, dzieli je zaledwie rok różnicy wieku. Obie słuchały podobnej muzyki, kochały taniec. Niewiele brakowało, a znalazłyby się w tej samej szkole.

Próbowały dostać się do I Społecznego Liceum przy ul. Bednarskiej w Warszawie, ale odpadły w rekrutacji. Łączy je jeszcze kwestia szczególna – przywiązanie do rodziców.

Częściej z rodzicami niż z własnym mężem

Ola ogromnie współczuła Marcie utraty rodziców. Potwierdziła to w wywiadzie Jolanta Kwaśniewska. – Powiedziała: mama, ty sobie wyobrażasz, ona będzie musiała uporządkować całe ich życie. Byli całe życie razem, tak blisko siebie. Marty strasznie żal...

Książka Oli ma być podziękowaniem mamie i ojcu za miłość i poświęcenie. Prezydentówna już podpisała umowę z jednym z krakowskich wydawnictw. Teraz pochłania ją praca. To dlatego więcej czasu spędza w domu rodziców niż z mężem. Archiwizuje zdjęcia, zapisuje rozmowy.

Czy w swej książce Ola, podobnie jak Monika Jaruzelska, ujawni problemy, z jakimi borykało się małżeństwo rodziców? Czy tak jak Marta przedstawi idealny ich obraz? – Książka Marty to apokryf, niczym „Żywoty świętych”. Przedstawia nieskazitelny obraz rodziców, co jest zrozumiałe w sytuacji, gdy bohaterowie odeszli, a autorką jest osierocona córka, przepełniona bólem.

Kaczyńska próbuje w niej naprawić wykrzywiany przez lata w mediach wizerunek rodziców – mówi osoba z branży wydawniczej. – Ola także pokazała, że potrafi bronić ojca, choćby podczas słynnego incydentu z „chorobą filipińską”.Nie spodziewałbym się w jej tekście kontrowersyjnych rewelacji – dodaje. Biorąc jednak pod uwagę poczucie humoru prezydentówny, nie będzie nużącą lekturą.

K. S.

Na żywo

Zobacz również

  • Miał być nowy program, a tu cisza... Aleksandra Kwaśniewska (33) zniknęła też z salonów. Od pół roku nie bywa na oficjalnych imprezach. Dopiero ostatnio udało nam się ją spotkać na meczu otwarcia... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.